I tym razem jest hurt!
W kilku kolorach, podobny kształt, choć jedne ciut mniejsze, inne ciut większe... Wszystkie z posrebrzanego drutu i drobniutkich koraliczków.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany zakupem, proszę i wiadomość @.
Naoglądawszy się filmików na jutubie stwierdziłam, że lutowanie nie może być takie trudne.
Więc poniżej moje pierwsze próby. Lutowałam drut miedziany, trochę za gruby, zanim doszłam jak go grzać to już było koślawo, ale ogólnie wyszło całkiem ok.
Oczywiście nie od tyłu ;)))
Do miedzi dodałam szklane koraliki oraz - te najmniejsze - kryształki Swarovskiego.
Podjęłam je miedzianym drutem i szklanymi kolorowymi koralikami.
Podołałam...?
Na pewno jest kolorowo.
Ponadto, są one lutowane, moja kolejna (pierwszą pokażę w innym poście) próba lutowania... niedoskonała, lekko koślawa, ale jeszcze kiedyś będzie prosto ;))
Kulka opalizująca w kolorach granatu i brązu, chwilami fioletu została przeze mnie opleciona posrebrzanym drutem z dodatkiem kilku zielonych szklanych koralików.
Wyszło tak:
Jesli się spodoba to ma właścicielkę. A jeśli nie, to nie ma... lotne myśli me ;)